Enriquillo – Azua

Ze smutkiem opuściłem Enriquillo. Mieszkałem tam w końcu 1,5 miesiąca. Rajskie okoliczności przyrody, cisza, spokój... Moja dominikańska podróż powoli dobiega końca i może stąd ten smutek.
Podczas tego 1,5 miesiąca w Enriquillo i Barahonie (czasami) niewiele ciekawego działo się do opisania. Ale i tak każdy dzień był piękny. Widok morza z dachu hotelu... Spokojne, leniwie płynąca życie wśród pustych plaż i gór. Tanie wino chilijskie kupowane w Barahonie. Przyjaźni ludzie. Malownicza droga do Paraiso. Restauracje, które znałem. Włoch z pizzą. Kąpiele w morzu i plazowanie. Źródełko z zimną wodą. Codzienne braki prądu, mniej lub bardziej kłopotliwe. Palenie i picie. Etc etc.
 Wyjazd z Enriquillo tylko mi uzmysławia, że do domu czas wracać.
Chcę jeszcze tylko spędzić dobre parę tygodni na odwiedzeniu miejsc, które najbardziej mi się spodobały (i które leżą niedaleko od wylotowego lotniska w Punta Canie) – Maimom, góry w okolicach Constanzy, Nagua i Samana. Mam jeszcze więc parę tygodni czasu w kraju. Dodatkowo chcę zobaczyć góry okolic Sań Juan De Maguany i Sań Jose de ocoa...Znaleźć swoje ulubione miejsca w górach, daleko od plaż....

I tak, opuszczając prowincję Barahone, dojechałem więc do Azua. Droga od Barahony do Azua, na której przez dobre paredziestat kilometrów nie ma stacji benzynowej. Wokoło pustkowia, góry i stepy. Silnik grzeje się niemiłosiernie. Robię półgodzinny postój na zupełnym zadupiu, dookoła nic, tylko stepy i góry. Jakoś tak nieswojo...A gdyby tak skuter zepsuł się na takim zadupiu? Olaboga, coby to było, komplikacje. A jeszcze tak późnym popołudniem ? W ogóle tragedia.... Mijają mnie tylko pędzące auta, jeżdżące tą drogą szybkiego ruchu...

W Azua melduję się w hotelu (czytaj jakim). Mój ulubiony – (czytaj w przewodniku), jest niestety zajęty. Kolejny raz, tanie pokoje z wiatrakiem zajęte. Nieco norowaty pokój za 400 pesos. Łóżko, łazienka, wiatrak.
Pomny doświadczaniem od razu kupuję wielką butlę wody z kaucją za 200 pesos. Po co przykładać się do produkcji plastiku i śmiecenia i po co przepłacać za wodę ? Tutaj za 30 pesos mam 17 litrów wody zdatnej do picia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wypełnij proszę * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.